Konflikt interesów GOPR - Bieszczadzki Park Narodowy
Nowy sezon turystyczny na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego.
Na oficjalnej stronie Bieszczadzkiego Parku Narodowego www.bdpn.pl, wraz z rozpoczęciem sezonu letniego (26.04.08) pojawiło się kilka nowych informacji. Dotyczą one zmiany przebiegu 2 szlaków oraz nowego Regulaminu wprowadzającego nowy, kuriozalny cennik usług.
O zmianie przebiegu szlaków Grupa Bieszczadzka GOPR nie została poinformowana.
Na szlaku czerwonym z Ustrzyk Górnych na Połoninę Caryńską przez potok Rzeczyca prowadzi kładka uniemożliwiająca ratownikom przejazd pojazdem czterokołowym typu quad.
Grupa Bieszczadzka deklarowała dofinansowanie tej przeprawy, by usprawnić ewentualne akcje na stokach Połoniny Caryńskiej. Zostało to zignorowane – tak Park dba o bezpieczeństwo turystów na swoim terenie !
Jeszcze ciekawsza z naszego punktu widzenia jest analiza pozycji cennika: otóż przebieg wszystkich szlaków turystycznych jest zdublowany „ścieżkami przyrodniczymi”, różnica zawarta jest w cenie biletu. Turysta ma do wyboru: kupić droższy bilet na szlak (wejście do Parku) lub tańszy na ten sam szlak nazwany ścieżką. Wybierze oczywiście tańszy !
Po co więc Dyrekcja Parku zdecydowała się na 2 cenniki na te same trasy ?
Wszystkiemu „winna” jest Ustawa o ochronie przyrody, która stanowiła, że 15% przychodów ze sprzedaży biletów do Parku trafiało do GOPR. Trafiało, bo BdPN idąc śladem innych Parków górskich znalazło sposób by to ominąć. Czy zgodnie z duchem Ustawy….
Dlaczego takich problemów od początku nie miał Tatrzański Park Narodowy współpracujący z TOPR. Jak ta decyzja ma się do fundamentalnego Rozporządzenia RM o bezpieczeństwie osób przebywających w górach… i odpowiedzialności za stan bezpieczeństwa na górskich szlakach spoczywających na ich gospodarzach, w tym wypadku BdPN.
Warto podkreślić, że 80% akcji ratunkowych na terenie Bieszczadów ma miejsce w granicach BdPN.
Tyle faktów i wątpliwości prawnych, pozostaje sprawa moralnej odpowiedzialności Dyrektora BdPN za podjętą decyzję.
Komu, bo na pewno nie GOPR, zależy na zepsuciu dobrych od lat stosunków i realizowanych programowych dokumentów o współpracy w poczuciu odpowiedzialności za przyrodę i bezpieczeństwo osób zwiedzających Park ?
Czy nie stać było Dyrekcji BdPN na bezpośrednią, wyprzedzającą informację o planowanych zmianach, czy było to działanie wrogie i celowe na długie lata wprowadzające konflikt, bo zepsuć jest łatwo, a odbudować – w tym wypadku zaufanie – będzie trudno.
Dziwi to, bo GOPR i BdPN były instytucjami wzorowo współpracującymi, wizytówkami regionu, instytucjami dużego zaufania społecznego.
O zaistniałej sytuacji powiadomiliśmy Parlamentarny Zespół ds. Ratownictwa Górskiego prosząc posła Kol. Piotra van der Coghena o stosowną interpelację, a także władze wojewódzkie.
Zainteresowane problemem media prosimy o kontakt z Naczelnikiem Grupy Bieszczadzkiej GOPR lub Centralą w Sanoku.

















